Moja Magia

 

Ludzie lubią czytać historie...Ok.Więc tu przeczytacie prawdziwe historie ,które nauczyły mnie pewnych rzeczy i zmieniły podejście do magii.

Prawdziwa życiowa Mądrość- Przebaczenie:

Całe dzieciństwo i młodość miałam kontakt z duszami zmarłych z rodziny.Może to te szamańskie talenty do spotkań z duchami gdzieś na granicy świadomości. Bo przychodzą do mnie we śnie.Z różnych konkretnych powodów.Zmarły członek rodziny prosił o modlitwę,zmarła koteczka wskazywała zagrożenie życia innego kotka.Ale kilka lat temu pierwszy raz zdarzyło mi się to z kimś spoza rodziny.W każdym razie z kimś ,kto nie był mi bliski.

Z teściowymi można mieć różne relacje.Mnie przytrafiły się niezbyt dobre.W toku zdarzeń ,moja teściowa,u której mieszkałam,trafiła do domu opieki i tam zmarła.Po jakimś czasie zaczęła mi się śnić.Dokładnie w dzień po swojej śmierci ,o ile pamiętam.Potem regularnie ,co kilka nocy robiła sobie "wypady" do naszego mieszkania.Oczywiście nie były to sny pełne sympatii z jej strony.Ponieważ wtedy ,ze względu na wypadek mojej koteczki,uczyłam się panować na energią,instynktownie postanowiłam jej użyć do- nie oczyszczenia,a raczej wypchnięcia bytu teściowej z mieszkania.Po czym zamknęłam okna i drzwi magicznymi znakami.Powiesiłam sobie także nad łóżkiem Wrota Życia-krzyż Ankh,graficzne wyobrażenie....wrót życia Matki.Założyłam ,że coś ,co jest symbolem życia,wyprze z mojego otoczenia powiew śmierci.

Podziałało. Po jakimś czasie teściowa mnie odwiedziła we śnie pełnym sympatii .Myślę,że obie wreszcie dojrzałyśmy do przebaczenia....Dzielę się tą historią ,aby ludzie skorzystali z mojego doświadczenia i zdążyli sobie wybaczyć z krewnymi różne rzeczy za ich życia....

Żyjemy w otoczeniu kilku wymiarów .Te wymiary  ciągle się przenikają. Więc i energie nasze i te z innych wymiarów także.Ze swojego własnego doświadczenia i mojego męża,który kiedyś też oczyszczał i zamykał mieszkanie ( nawet robił wielkie i dość efektowne oczyszczenie jednego opuszczonego budynku z energii po wybrykach satanistów ),wiem,że różne byty mogą być przyciągnięte przez emocje.Jeśli w mieszkaniu są choroby,kłótnie,nieszczęście,nie dość ,że słabnie aura człowieka,robi się dziurawa i podatna na opętanie,to może to wszystko przyciągnąć niezbyt życzliwe energie.I wcale ,to nie musi być duch kogoś z rodziny.Czasem ,żeby się zabawić naszym kosztem,spić energię lub opętać i doprowadzić do nawet samobójstwa,przybiera postać kogoś zmarłego z rodziny...Dlatego ,naprawdę ,trzeba się czasem poważnie zastanowić nad swoimi relacjami w rodzinie....

Nauka pewności siebie:

Ludzie mają różne natury.Łagodne,spokojne,pełne przyjaźni do innych.Ale są także osoby o naturze trywialnej,prostackiej. Tacy ludzie są słabi i muszą udowadniać sobie i innym ,jacy to są super ,wykorzystując do tego innych.Zaczynają wcześnie-już nawet w szkole .Osoby ,na których się wyżywają są gnębione za "brak umiejętności obrony" nawet przez nauczycieli.To nie są jakieś "braki".Po prostu ofiary ,to ludzie łagodni ,spokojni.Jak nie trudno się domyśleć,nie byłam "po złej stronie mocy". Nikt mnie nie nauczył pewności siebie.Czasem rodzice po prostu bardziej myślą o sobie,jako rodzicu-bohaterskim,silnym,najlepszym na Świecie.Dziecko jest ich instrumentem do kreowania ich idealnego rodzicielstwa.

Dzięki temu ,po latach użerania się  z drechami ze szkoły podstawowej i średniej,trafiłam na takie same głąby w kręgu subkultury zwanej: ruch rekonstrukcji historycznej.Pech chciał,że postanowiono na mnie akurat leczyć swoje kompleksy.Dokładnie  męskie kompleksy. Przez 10 lat padałam ofiarą karalnego stalkingu i hejterstwa.Myślałam nawet o założeniu sprawy sądowej.Tylko nie rozumiałam jednego: takie rzeczy kończą się łatwiej niż można podejrzewać.To jest tzw .odbicie od siebie nienawiści poprzez obojętność i sprawiedliwość losową.Choć oczywiście z dużą pomocą magii.Tylko jedna zasada.Nie wolno dawać pożywki,czyli publicznie opisywać swojego nieszczęścia.Nie zwierzać z tego obcym ludziom.Nauczyć się nie myśleć o tym.To naprawdę łatwe.Wyrejestrować ze wszystkich forów.Zablokować hejterom dostęp do swoich  profili i stron.Ja pokonałam cały tłum osób namówionych do hejtu do mnie przez jedną osobę.Nakręcali trollowanie moich stron,wątków.....W końcu sięgnęłam po rytuał.Działa ,ale pod warunkiem ,że się wytrwa w obojętności,i nie przegapi znaków od Opatrzności ,zwiastujących szanse wygranej.W końcu szala sprawiedliwości losowej przeważyła na moją stronę.Nabrałam siły ,uwierzyłam ,że mogę w życiu DOKONAĆ CZEGO CHCĘ I POKONAĆ KAŻDĄ PRZECIWNOŚĆ.Piszę to do osób ,które myślą,że hejt i stalking ,to koniec świata.Nie.To początek nowego życia.Nowego człowieka.Dojrzałego,mogącego czerpać ze swojej Siły garściami i dającego tę siłę innym....

Niektóre osoby padają ofiarą hejtu tylko z powodu natury,czy wyglądu.Inne  z powodu poglądów .A niektóre z powodu tego wszystkiego razem.Jak ja.Zaczęło się od mojej uczciwości,potem z powodu feminizmu,którym chciałam obnażyć patriarchalne relacje w "reko".Na koniec z powodu mojego drobnego kalectwa ,wynikłego z potrącenia mnie przez jakiegoś kretyna na zielonym świetle , na pasach.I jeszcze z powodu zwykłego strachu i mizoginizmu.Co się własnie łączyło z moim feminizmem.I nienawiścią do pedofilów,antyfeministów.Rycerze - po 30-40 lat- swój mizoginizm okraszali "związkami" z 15-16 letnimi dziewczynkami.Wiadomo,że to pedofilia w najczystszej formie.Przecież 16 letnia dziewczyna niewiele się różni od 14 latki.Dlaczego wobec tej młodszej umizgi śmierdziącego dziada ( w przeświadczeniu normalnej nastolatki ),to pedofilia ,a wobec tej starszej ,to już nie ?  I za te poglądy zapłaciłam hejtem.Młody facet ma zwyczaj umawiać się na "randki" z 16 latkami.Chwali się tym na lewo i prawo.Słyszę tylko " tamta d...a to , a inna tamto"...Więc mówię : oby ci się nie udało....Następnego dnia słyszę: ty czarownico ! Przez ciebie nie udało mi się jej przelecieć ! ....Uświadomiłam sobie,że nie tylko przewiduję ,ale też może mogę telepatycznie sugerować różne rzeczy ,żeby pomagać innym.Może to też geny Kozaków...Energia życiowa? Może talenty szamanów.Jakiś czas potem doświaczyłam albo telepatii ,albo jasnosłyszenia.Tak silnego,że zaczęłam rozumieć ,że nie mam innej drogi,niż droga magii.Usłyszałam na ulicy głos mojej przyjaciółki,która miała dopiero pojawić się w tym miejscu i dopiero mnie zobaczyć.Pytałam się ,czy mnie wołała.Zaprzeczyła.A w dodatku wtedy mało wierzyła w "takie rzeczy".Dzięki temu,że byłyśmy przyjaciółkami, wiem,że była szczera i nie robiła sobie ze mnie jaj.Nie ,nie słyszę głosów,bo mam schizofrenię.Do tego potrzeba jeszcze kilku objawów,których nie mam ani ja,ani inni jasnosłyszący i telepaci..... 

 Życzę wszyskiego Dobrego,tym,którzy to wszystko zechcieli przeczytać....I mam nadzieję,że ktoś skorzysta z mojej wiedzy i w ten sposób zmieni swoje życie.

❤❤❤

 

Wiara w marzenia:

Kobiety wierzcie w siebie.Walczcie o marzenia.Nie dajcie sobie wmówić ,że jesteście nieudolne,nic nie umiecie ,nie zdacie z czegoś egzaminu,przyciągacie same złe rzeczy.Dbajcie o urodę i wyglad dla samych siebie,myślcie najpierw o swoim szczęściu.Niekoniecznie zaraz o zdradach,romansach.Czasem ulgę przy życiowych trudnościach przynosi zwykła,piękna przyjaźń.Nawet z facetem.Kobieta też musi mieć jakąś odskocznię.Nie dajcie sobie tego odebrać.Nie mówię o tanich podrywach i plugawych podrywaczach.Tylko o spełnieniu marzeń o honorowym,szlachetnym,rycerskim przyjacielu.Nawet takim na odległość.Tylko uwierzcie w siebie.W to ,że jednak:- nauczycielki nie miały racji mówiąc ,że nie umiecie angielskiego,-  matka nie ma racji mówiąc,że jesteście zaniedbane.....Pamietajcie ,też że słyszycie takie rzeczy z zawiści o sukcesy,wygląd,możliwości.

Możecie mieć w życiu wszystko,czego zechcecie,ale słuchajcie głosu swojego serca ,a nie innych ludzi.Bądźcie szczęśliwe dla samych siebie,a przyciągniecie szczęśliwe sytuacje.

Witaj. Niose Ci pozdrowienia od Diuka Essexu.

  • Ucałowania i uściski od Księcia...
    Nasza wymiana wiadomości trwała ok tygodnia. To był najbardziej dziwny i magiczny czas w moim życiu kobiety. Zaręczam, że Prince odebrał szlachetne wychowanie, jest wrażliwy i wdal się w swoją Mamę. Ponadto wymieniłam parę zdań z przyjacielem Jego Wysokosci - Vinem Diesel'em. Bez żadnych podtekstów oczywiście. Choć z Księciem. ....Ta prośba na msg na fejsie - przejdźmy na hangouts.... No cóż. Będzie co wspominać na starość. Zwłaszcza, że po zachowaniu Księcia widać, że dziwkarzem na pewno nie jest. I też stroni od "takich" kobiet.

  • Sprawdziłam dokładnie. Nie padlam ofiarą oszusta i konta - fejka na fb i hangouts. Jego wiarygodność potwierdzaly co chwilę szlachetne postawy wobec różnych spraw. A także. ... krolewski ton wypowiedzi dotyczących uczciwości. Dziękuję Ci , YH. Za najlepszą i najmilsza lekcje jezyka angielskiego w moim życiu.

  • Możecie mieć każdego .Pod warunkiem ,że będziecie sobą.Nie róbcie nic na siłę.Nie dostosowujcie do mody,czy pragnień mężczyzn.Teraz ,po latach rozumiem ,że jeśli kobieta się szanuje ,przyciąga relacje pełne szacunku.Zresztą szacunek należy się człowiekowi od urodzenia.Jeśli ktoś nas poniża,wulgarnie pożąda,to jego problem.Dawno się nauczyłam,że prymitywne umizgi ,hejt,prześladowania,gwałt ,to "kara" dla kobiety,która nigdy nie zwróci uwagi na jakiegoś śmiecia.Teraz rozumiem ,co było moim udziałem cały okres dorastania i młodości.Wiem,że podobałam się chłopakom ,ale byłam od nich lepsza,bardziej ambitna od dziewczyn ,które znali,więc chcieli mnie za to poniżyć.....Ale będąc sobą cały czas,wierząc w siebie,wygrałam lepsze życie.